niedziela, 11 września 2016

Taka kontynuacja Odonaty, ale w bardziej użytkowej odsłonie. I to wszystko przez te owady, których haftowanie sprawia mi taką frajdę, że chcę by były wszędzie! Ale nie jako "widzimisię", to wszystko musi współgrać! Bo lubię, gdy jedno zależne jest od drugiego i wzajemnie się uzupełnia. Owady dodały sukience lekkości, a jej prosta forma pozwoliła im błyszczeć, każdemu z osobna.